|
Więc....jest poniedziałek....przyszłam ze szkoły....i stwierdziłam ze na moim blogu wieje straszną nudą :( poprostu strasznie daffno nie naskrobałam zadnego pościka :( ale to z wielu powodów: najpierw ... jakoś tak wyszlo ...później....nie było czasu a jeszcze później ...jakoś nie było nastroju do pisania (wiadomo dlaczego).... i tak nadszedł poniedziałek i co nie zdarza sie kazdego dnia - mam very good humorek :D Choć w zasadzie nie poffinnam miec bo perspektywa na kolejne dni nie jest za wesoła: mam na myśli nawałnice sprawdzianową :/
WTOREK: matematyka (taaaaki duży zakres materiału ze jak pomyśle ze mam to NIBY sie do jutra nauczyć to mi sie chce ... w zasadzie nie wiem czy śmiać czy płakać)
ŚRODA: informatyka (hm....móffi coś komuś pojęcie ALGORYTMY :/ nio ffłaśnie mi niewiele a tak sie jakoś składa, że mamy z tego sprawdzian buhaha) i jeszcze niemiecki :/ ale to w zasadzie żadna noffość bo u niej to jest coś niemalże co tydzień!!
CZWARTEK: historia (pierwsze państwa słowiańskie, państwo piastóff i rozbicie dzielnicowe czyli tesh nie za ciekaffie ALE (KINOLKA WIE O CO CHODZI) SIEM NIE MARTFFIMY :p WAŁEK :) wam koffane ludeczki tesh poffiem o co chodzi ale to tak bardziej na osobności :)
miał być jeszcze w piątek z angola ale udało się przełożyć :) <jupi>
~~to tyle jeżeli chodzi o to dlaczego nie poffinnam mieć dobrego humorku :P ~~
Wogóle to cieszem siem bardzio bo jadem na obozik!!!!!!!! :D przekonałam mamiczke :D więc strasznie mi wesoło :D ale baaaardzio mi smutno ze praffdopodobie moja nojkoffańsza pshijaciółka KINOLKA opuszcza mnie na praffdopodobnie całe wakacje albo co gorsza ( choć nie ffcem o tym myśleć bo chyba siem popłaczę za raz :( ) na dłużej :(:( cio ja fftedy zrobiem :( Ale na razie kozystam ze jest :) i jast gitess fajnie siem nam zyje razem tzn mi sie na peffno fajnie żyje ale nie ffiem jak tobie kinolciu ... wytrzymujesz ze mną ?? :> fififi
oki kończę :) ja jak jush sie wezme za pisanie to porządnie :P pozdroffka dla wshistkich koffcianych stfforzonek :)
:*:*:*
|